Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
150 postów 175 komentarzy

MIKSA

Miksa - Przyszłość należy do tych, co mają ideę, wiarę w nią i zdolność poświęcenia - Roman Dmowski

Na defiladzie mity zderzyły się z rzeczywistością.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Kilka dni temu wygłosiłem prelekcję zorganizowaną przez Klub imienia Romana Dmowskiego w Warszawie poświęconą przypomnieniu zasług dwóch wybitnych generałów Józefa Hallera i Tadeusza Rozwadowskiego w trakcie Bitwy Warszawskiej.

W swoim wystąpieniu zwróciłem uwagę na szkodliwość utrwalania kultu Józefa Piłsudskiego w ramach którego dochodzi do umniejszania roli w zwycięstwie nad bolszewikami zarówno wspomnianych wyżej generałów jak i innych generałów jak chociażby generał Władysław Sikorski, którego 5 Dywizja Piechoty dokonywała pod Warszawą cudów aby utrzymać swoje pozycje i nie dopuścić do zajęcia Warszawy. Proces zakłamywania historii dotyczącej tego kto był rzeczywistym ojcem sukcesu w Bitwie Warszawskiej nie dziwił przed wojną ponieważ do władzy na skutek przewrotu majowego doszli akolici marszałka Piłsudskiego, w brutalny i bandycki sposób egzekwujący szacunek wobec rzekomych zasług swojego szefa. W między czasie mieliśmy jednak II wojnę światową podczas, której rząd polski powołał stosowne komisje zajmujące się obiektywna oceną "dorobku" ery sanacji w Polsce i ocena ta z pewnością nie była pozytywna. Następnie mieliśmy PRL krytyczny stosunek aparatu państwa do marszałka z przyczyn politycznych negatywny niemniej w ramach tego pejoratywnego obrazu wytykano marszałkowi i jego świcie rzeczywiste patologie. Przyszła III RP i wydawało się, że nastąpił wreszcie czas, w którym nikt nikogo nie będzie zmuszał do kultywowania szkodliwych tradycji, a prawda weźmie górę nad zakłamaniem. Szybko się jednak okazało, że skoro tzw. opozycja solidarnościowa wykorzystywała kult marszałka w latach 80-tych, więc teraz nie można już od tak po prostu rzucić Piłsudskiego w kąt.

Kilka lat temu w środowiskach młodych narodowców zaczęto propagować tezę według której konflikt na linii endecja - sanacja to już historia, a dziś trzeba szukać porozumienia ponad podziałami. Też jestem zdania, że należy szukać porozumienia i jedności. Problem polega jednak na tym, że wszystko co ma być wielkie i szlachetne musi się opierać na prawdzie. Prawda wobec Piłsudskiego i sanacji jest bezlitosna zarówno co do samej bitwy Warszawskiej, wojny polsko-bolszewickiej jak i całych ich rządów w latach 1926-1939. Do sytuacji kuriozalnej doszło w tym roku w trackie Święta Wojska Polskiego w Katowicach. Pomysł samej defilady w Katowicach wbrew wielu krytycznym opiniom uważam za słuszny. Polska musi z racji rodzących się odśrodkowych tendencji na Śląsku akcentować jedność terytorialną oraz podkreślać rolę i znaczenie Śląska dla Polski i w tym kontekście defilada spełniła swoją rolę. Natomiast wykorzystywanie tego dnia i święta wojska do własnych celów politycznych zasługuje na krytykę. Porównywanie osób które zginęły w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiej do bohaterów poległych w Bitwie Warszawskiej to nie tylko duże nadużycie, ale też elementarny brak szacunku wobec rzeczywistych bohaterów poległych blisko wiek temu. Druga kwestia to manipulacja faktami historycznymi. W trakcie uroczystości telewizja publiczna relacjonowała uroczystości na żywo. W trakcie transmisji dowiedzieliśmy się, że bohater powstań śląskiej na cześć, którego również odbyła się ta defilada wyemigrował do Czechosłowacji. Nikt jednak nie wspomniał jaka była przyczyna opuszczenia Polski przez Korfantego. Nikt nie wspomniał nawet słowem, że był prześladowany przez zauszników Piłsudskiego i dlatego podobnie jak Witos - inny bohater tamtych czasów musiał wyjechać, po tym jak wcześniej aresztowany wylądował Twierdzy brzeskiej, gdzie znęcano się nad nim fizycznie i psychicznie. Uroczystości dla upamiętnienia powstań śląskich odbyły się pod pomnikiem Piłsudskiego, tego samego który prześladował symbol powstań śląskich w osobie Korfantego. Warto o tym pamietać w 80. rocznicę śmierci Wojciecha Korfantego. 

 

 Do tak kuriozalnych sytuacji dochodzi ilekroć w odpowiednim momencie nie zrobi się porządku z mitami, którymi karmi się społeczeństwo całymi dekadami. Mit Piłsudskiego nie tylko przetrwał, ale stał się wzorem dla procesu szprycowania społeczeństwa nowymi mitami. Mit główny dotyczy rzekomej bohaterskości Lecha Kaczyńskiego przyrównywanego do Piłsudskiego. Mitem pomocniczym jest heroiczność postawy polskiej delegacji, która zginęła pod Smoleńskiem. Określanie ich mianem "poległych" przez ministra obrony narodowej, to brak szacunku zarówno wobec własnych podwładnych jak i dziesiątek tysięcy polskich żołnierzy poległych na przestrzeni X wieków historii Polski. Takie podejście do historii i elementarny brak szacunku ze strony najwyższych władz państwowych nie wróżą Polakom nic dobrego.

Arkadiusz Miksa 

KOMENTARZE

  • autor
    Świetny tekst. To samo zauważyłem 15 08 z relacji w Katowicach.
  • @ Autor
    Ilustracja jaką Pan wstawił do tekstu mówi "Od głodu, moru, wojny i przyłączenia do Niemiec zachowaj nas Panie!"

    A Polacy w większości zagłosowali sami za przyłączeniem do UE.

    5*

    Ukłony
  • @Jasiek 03:25:13
    No sami zwiedzeni propagandą prounijną . Z tego to tylko kolorowe opakowania produktów i możliwości okazały sie prawdą. tylko bedące mrzonką dla większości
  • Panteon bohaterów narodowych
    -
    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/hala-po/#_K

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031